Z Piotrem Niedźwieckim, od samego początku jego
urzędowania, jest tak, że najlepiej gdy milczy. Gdy niestety zabiera głos
kompromitacja jest nieunikniona. Otwieram Extra i jest jak zwykle - ich prawda.
Tym razem prawda Piotra Niedźwieckiego o spółkach miejskich. Ale jest to ta
„Prawda” rodem ze Związku Radzieckiego. "Po 4 latach miejskie spółki
wyciągnięte z zapaści" . Nasz uśmiechnięty cudotwórca, w swym
propagandowym stylu dodaje: " Miejskie spółki są prowadzone niezwykle
skutecznie. Wreszcie mamy uporządkowany zarząd wszystkich spółek". I
niestety, tylko to drugie zdanie nosi zalążki prawdy i nic poza tym. Jak jest
naprawdę. Zarząd jest i uporządkowany i w swej niesamodzielności podporządkowany.
A wyniki ? Wyniki dwóch spółek tj. MSC i MPWIK można byłoby pozostawić bez
komentarza ponieważ ich zysk jest rzeczywisty ale ... no właśnie. Jest małe
ale, które niezwykle leży nam wszystkim na
sercu. Wszystkim korzystającym z ogrzewania i ciepłej wody przesyłanej przez MSC i wody dostarczanej
przez MPWIK. Ale może od początku. Te dwie spółki, nie od czterech ale od wielu lat mają zysk. Zysk niepodważalny,
który jednak nie tylko wynika z dobrego
zarządzania tymi spółkami i tych i kilku poprzednich zarządów, ale przede
wszystkim z systematycznego podnoszenia cen. Proponuję dobrze sprawdzić
rachunki otrzymywane z tych spółek i porównać jakie ceny były dwa, cztery ,
sześć lat temu. Piotr Niedźwiecki próbuje grać na niepamięci nas wszystkich, mając
nadzieję, że nasze pojemności mózgów są znacznie mniejsze niż jego. A to po
prostu niemożliwe.
Zupełnie inaczej
rzecz się ma z pozostałymi trzema spółkami. Tutaj Piotr Niedźwiecki wykazał się
niebywałą ignorancją, absolutnym brakiem wiedzy, ba można powiedzieć że cofnął
się w rozwoju, ponieważ okazuje się że albo stracił umiejętność czytania, albo
nie potrafi zrozumieć tego co czyta, choć napisane jest bardzo prosto.
Zacznijmy od MPK. Omińmy wynik finansowy, ponieważ nie potrzeba być biegłym księgowym aby dostrzec pewne sztuczki
w zapisach księgowych, zresztą zgodne z prawem, które umożliwiają wykazanie
zysku. Pochylmy się nad innymi wskaźnikami świadczącymi o rzeczywistej kondycji
spółki. Wskaźniki które wg dyletanta Piotra Niedźwieckiego uległy poprawie.
Wskaźnik płynności bieżącej mówiący o zdolności spółki do obsługi zobowiązań (
winien zamykać się w przedziale 1,5 – 2 ) w roku 2011 wynosił 1,65, czyli jeszcze
w normie a w roku 2013 - 1,45 czyli
poniżej normy. W roku 2012 strata na działalności operacyjnej wynosiła 2,8 mln
zł, a w roku 2013 - 3,1 - mln zł. W tym czasie wynagrodzenie wzrosło o 45 tys. zł
. A jak to podsumowuje sam prezes MPK w
swym sprawozdaniu : „ obecnie aktywa obrotowe w całości finansowane są
kapitałem obcym”. A to już jest klęska. Tyle sukcesów w MPK. W TBS jest jeszcze
„lepiej” . Tutaj najpierw sięgnijmy do sprawozdania z MSC „ największym
dłużnikiem jest spółka komunalna TBS i Wspólnoty administrowane przez spółkę -
222 tys. zł”. Przy przychodach 8,95 mln
złotych zobowiązania i rezerwy na zobowiązania wynoszą ponad 6,5 mln. zł. Jak
wygląda ta poprawa o której mówi Piotr
Niedźwiecki ? Otóż przychody ze sprzedaży w 2012 wynosiły prawie 9,3 mln zł, a
w roku 2013 - niespełna 9 mln. A wskaźniki? Rentowność netto w roku 2011- 1,6 ,
a w roku 2013 – 0,6 , wskaźnik płynności bieżącej między 0,6 – 0,7 ( wymagany
min. 1,5 ). Spółka ni mniej ni więcej tylko jest bankrutem. I to jest cała
prawda tak o MPK jak i o TBS.
Pozostała jeszcze
jedna spółka, która wg Piotra Niedźwieckiego także nareszcie jest porządnie
prowadzona. MOSiR od samego powstania nie powinien funkcjonować jako spółka.
Spółka ta nigdy nie miała szans na samodzielne funkcjonowanie. Powstała za
ekipy panów Rzeźniczaka i Brodzkiego, tylko i wyłącznie dla synekur – prezes ,
rada nadzorcza. To oraz inny sposób naliczania podatków to dodatkowe ogromne
koszty jakie powstały wraz z powołaniem tej spółki. A jej wyniki? W roku 2012
strata wynosiła ok. 1,2 mln zł, w roku 2013 – już prawie 1,4 mln zł. W poczuciu
dobrze spełnionego obowiązku zarząd
zwiększył koszty wynagrodzenia z 468,3
tys. zł w roku 2012 do 617,4 tys. zł w roku 2013. Wzrost o 149,1
tys. zł !!! Jak szaleć to szaleć. Jak państwo myślicie, kto do tego biznesu
ciągle dokłada ?
Oto są, obok wielu
inwestycyjnych, kolejne sukcesy Piotra Niedźwieckiego i jego ekipy: inwestycje
jak ronda bez wylotu ( jazda bez końca ), bankrutujące spółki, pełne etatów dla
znajomych i ich rodzin. Ekipa nie licząca się, dla utrzymania władzy, z
kosztami, którymi od ponad 5 lat obciążani jesteśmy my wszyscy. Może warto
powiedzieć DOŚĆ !!! Zapewniam, że warto. Chyba, że chcemy mieć za prezydenta
takiego ignoranta jak Piotr Niedźwiecki. Chcemy?
Max Weber
