A może chce je oddać do
Złoczewa? Sieradza ? Łasku?
Tak
nierealnej sytuacji jak w mieście Zduńska Wola, próżno szukać chyba w całym
kraju. Prezydent w imię walki przedwyborczej postanowił pozbawić miasto ponad
200 mln złotych. Absurdalność działania prezydenta nakazuje się zastanowić, czy Piotr Niedźwiecki ma
kontakt z rzeczywistością i czy jego decyzje są samodzielne. Czy chęć utrzymania „stołka” jest warta 200
mln złotych straty???
Miejski
Obszar Funkcjonalny (MOF) to strefa na terenie miasta którą za pomocą funduszy
unijnych bądź budżetowych można uzbroić i przystosować do prowadzenia dużych
inwestycji, stwarzania dogodnych warunków do rozwoju przedsiębiorczości, a co
za tym idzie tworzenia nowych miejsc pracy.
Ponad rok
temu na złożenie wniosku o stworzenie
takiego obszaru na terenie Zduńskiej Woli , zdecydowało się zduńskowolskie
starostwo. Do współpracy zaproszone zostały gmina Zduńska Wola, gmina
Sędziejowice, powiat Łaski ,a co najważniejsze miasto Zduńska Wola. Powstał
wspólny projekt opiewający na kwotę
ponad 270 mln złotych. Jego efektem ma być punkt przeładunkowy zwany portem
multimodalnym, łącznik z trasą S8, drogi dojazdowe, uzbrojenie i przystosowanie
terenów inwestycyjnych wokół portu.
Na tydzień
przed ostateczną decyzją jak grom z jasnego nieba wycieka informacja o tym, że
jeden ze współudziałowców, prezydent Niedźwiecki, lekceważąc partnerów ,
postanowił złożyć własny wniosek, zakładający tylko budowę punktu
przeładunkowego, na kwotę 70 mln złotych. Gdzie rozum ? Gdzie logika? Kto o zdrowych zmysłach rezygnuje z tak dużej
dotacji i to w mieście gdzie pozyskiwanie funduszy zewnętrznych jest na bardzo
niskim poziomie. Należy zadać pytanie jaki był cel prezydenta Niedźwieckiego?
Co przemawia za rezygnacją z 200 mln złotych? Odpowiedzią jest chyba data 16
listopada 2014r. i przypadające na ten dzień wybory samorządowe. Możliwe, że
również zawiść w stosunku do starosty Wojciech Rychlika, który jest liderem i pomysłodawcą
wspólnego projektu, a prezydent jedynie partnerem.
Na finał tej
nieczystej gry pozostaje nam jeszcze chwilkę poczekać choć "prezydenckie" EXTRA
media już ogłosiły sukces. Jeśli stratę 200 mln złotych ktoś uznaje za sukces,
to nie najlepiej wróży to Zduńskiej Woli. Na pewno cieszą się okoliczne
miejscowości, które w związku z naszą wewnętrzną wojenką mają do dyspozycji
pokaźną sumkę. Łask, Sieradz czy może tak lubiany przez Niedźwieckiego Złoczew
już zacierają w tej sprawie ręce i szykują inwestycje na własnym terenie.
Zduńskowolak


