Obecnie
odpowiedzialny za promocję Miejski Dom Kultury nieudolnie próbuje coś nowego
wyciągnąć od firmy, która opracowała logo i hasło. Nieudolność osób
odpowiedzialnych po stronie miasta za ten falstart jest znamienna i wyraźnie
obrazuje chaos i bylejakość jaka w mieście na wielu płaszczyznach jest obecna.
Sfera promocji, której miasto w praktyce nie ma, jest dobitnym przykładem
nieudolności obecnej władzy, a budowanie marki miasta to jedynie kolejna
zagrywka obecnego prezydenta, mająca przysłonić brak realnej koncepcji rozwoju
Zduńskiej Woli. Warunkiem pozytywnego postrzegania miasta
nie są poukładane w różnych wariantach kolorowe trójkąty i zapożyczony slogan
ale spójna koncepcja zmian rozwojowych, uporządkowana oferta inwestycyjna,
logicznie zaplanowane i realizowane inwestycje infrastrukturalne, posprzątane
ulice, chodniki i miejsca publiczne oraz dbanie o interes mieszkańców i
budowanie tożsamości miejskiej czyli elementów, które identyfikują Zduńską Wolę
i łączą je emocjonalnie z mieszkańcami.
Niestety,
działanie obecnych władz miasta nie tylko obniżają poziom identyfikacji
zduńskowolan ze swoim miastem ale wręcz redukują go do zera. Miasto zamiast być
miejscem do twórczej kreacji, przede wszystkim dla młodych ludzi, jest obecnie
odpychającym folwarkiem, w którym realizowane są ambicje wąskiej grupki
decydentów. Nie dziwi zatem fakt, że wielu młodych, wykształconych i twórczych
zduńskowolan opuszcza bezpowrotnie to miasto. Bo co ma ich tutaj zatrzymać?
Skatepark, który może powstanie na...zimę, ratusz, na którym zegar nawet nie
jest sprawny czy może kolejne wizje, plany i koncepcje..., które niebawem tradycyjnie
już zalegną w miejskim archiwum. Wielu zduńskowolan mówi, że jeszcze kilka lat
temu traktowało swoje miasto jako swoistego genius loci (ducha
opiekuńczego, siły opiekuńczej), tymczasem obecnie mieszkańcy nie mają co
liczyć na swoje miasto i jego obecne władze, bowiem opieką roztaczają one
jedynie swoich apologetów czyli ludzi bezkrytycznie przytakujących poczynaniom
obecnej ekipy. Wśród tych ludzi jest wielu, którzy może i myślą inaczej ale
roztoczona „opieka” nad nimi i ich rodzinami nie pozwala im na jakąkolwiek
swobodę w wyrażaniu myśli. Reprezentowany ma być jedynie interes grupy,
wtłaczany w umysły mieszkańców poprzez propagandowe zagrywki jako interes ogółu
mieszkańców. Zamiast zapewnić mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa i
identyfikacji z własnym miastem, funduje nam się ciągłe mgliste zapowiedzi oraz
działania rozmijające się z oczekiwaniami zduńskowolan. Nawet nie zapytano
mieszkańców czy podoba im się nowe hasło i logo, ba, nawet nie zapytano radnych
koalicyjnych, którzy już publicznie wyrazili swoją dezaprobatę dla tych nowych
symboli miasta.. Szkoda tylko, że ci sami radni nie specjalnie dopatrują się
przyczyn tej kompromitacji i marnotrawienia pieniędzy z miejskiej kasy, bowiem
przyczyna nie leży tylko po jednej stronie, a jest ciągiem zdarzeń mających
swój początek w gabinecie prezydenta i dyrektora MDK-u (bez względu na to, kto
tam faktycznie podejmuje decyzje).
To
społeczność lokalna tworzy tożsamość miasta i należy docenić w tej kwestii
kreatywność wielu zduńskowolan. Nie ratusz, jak to próbuje wmówić obecny
prezydent tworzy pozytywny wizerunek miasta ale potencjał jego mieszkańców.
Przyszłe władze miasta powinny podejmować działania mające na celu wzmocnienie
relacji pomiędzy miastem a jego mieszkańcami. Zgodzić się w tym miejscu należy z
stwierdzeniem byłego sekretarza miasta, że zduńskowolanom należy przywrócić
poczucie dumy ze swojego miasta. Dodam tylko, że należy jeszcze przywrócić
godność temu miastu, którą obecne władze mocno zadeptały. Zduńska Wola powinna
stać się miejscem, do którego będzie się wracać jak do domu - godnego domu.
Wiktor Woland
