W ciekawych czasach przyszło nam żyć.
W ciekawych, ale czy w dobrych? Skala podziałów naszego społeczeństwa osiągnęła
taki poziom, że wydaje się, że gorzej już być nie może. Zazwyczaj jednak, ku
naszemu ogromnemu zdziwieniu, okazuje się, że może. Pogubiliśmy się w tej
galopadzie nienawiści. Za inne poglądy za inną orientację, za inne wyznanie, za
cokolwiek. Zapomnieliśmy co jest jeszcze polemiką, a co ślepym kłamliwym,
nienawistnym atakiem. Co z tego wynika? Śmierć członka PiS-u w Łodzi, napaść na
szefa SLD w Sieradzu, niewybredne hasła pod adresem Premiera.
W ostatnim wydaniu
Extra, mój ulubiony redaktor RAW opisuje, wg niego skandaliczne, nabycie przez
prywatne osoby szpitala w Mysłowicach. I choć przyznaje, że szpital ma
zadłużenie, i choć przyznaje, że pewnie trzeba będzie dla prawidłowego jego
funkcjonowania sporo zainwestować, to
wszystko traci znaczenie w obliczu tego kto go kupił. Traci na znaczeniu, że
szpital ma szansę na normalne leczenie mieszkańców tego miasta, zyskuje na
znaczeniu fakt, że kupili go min radni, a najważniejsze, że partyjni. Bo co
innego gdyby należeli do Forum (samo)Woli, a to byłoby po Bożemu pewnie.
Stawianie murów, tak prymitywnych, między tymi partyjnymi, a tymi nie partyjnymi to oczywiście taktyka szefa Extra, który chyba zapomina, jak łatwo jest zarazić nienawiścią. Nienawiścią, która przecież w jednej chwili może obrócić się przeciwko tym którzy ją sieją. Już nie raz przekonaliśmy się jak łatwo sprowokować ludzi o ekstremalnych poglądach, którzy nasiąknięci nienawiścią mają w nosie naszą nietykalność i gotowi są opluć każdego, gotowi są bić, a nawet strzelać. Bo nie ulega wątpliwości, że „gdy rozum śpi budzą się demony” (Francisco Goya).
Max Weber






