Informacje przedstawione tutaj wynikają wprost
z opublikowanych sprawozdań finansowych. Jak więc prezentuje się sytuacja w
MSC, w liczbach? Jeśli przyjrzymy się
nieco dokładniej to okaże się, że dodatni
wynik finansowy spółka zawdzięcza głównie posiadanym lokatom. Co więc
byłoby gdyby tych milionowych lokat nie było
( 4,7 mln zł ) ? Byłoby w 2012 roku znacznie gorzej, a w 2011 byłaby
strata. Pytanie jest takie; czy to źle, że spółka ma lokaty? Pewnie nie, tylko
czy po to podnoszone są ceny? Wszak to my płacąc wyższą, co roku, cenę za
ciepło składamy się na te lokaty. Od 2010 do 2012 urosły o 1, 3 mln zł, przy
dość symbolicznej działalności inwestycyjnej np. w roku 2012 - 840 tys. zł.
Kryzys, to w spółce oczywiście zupełnie obco brzmiące słowo, patrząc choćby na wzrost kosztów wynagrodzenia; z 1889 tys. zł w 2010 roku do 2030 tys. zł w 2012 roku. Może to wynika ze wzrostu zatrudnienia?
Kolejna łyżka dziegciu to
pozycja; pozostałe koszty rodzajowe. W 2012 roku wzrosły o ponad 11 tys. zł w
porównaniu i do 2010 i do 2011 roku. Warto przypomnieć, że na te koszty
składają się między innymi koszty podróży służbowych, reprezentacji i
reklamy.
Najbardziej jednak
istotną sprawa w tej spółce są poniesione koszty na budowę sieci cieplnej. W
roku 2011 - 275 tys. zł, w roku 2012 –
350 tys. zł. Pytania są następujące; ile z tych kwot poszło na budowę sieci w
Ratuszu, na ile w związku z tym wystawiono i czy w ogóle wystawiono
fakturę Urzędowi Miasta, czy miasto, zgodnie z zawartą umową płaci MSC
za moc zamówioną?
Max Weber






