czwartek, 12 kwietnia 2012

Zapiski reemigranta cd.


            Spotykam się z powiedzeniami typu; jak ci się nie podoba to wracaj tam skąd przybyłeś. A może inaczej, spójrzmy na nas samych trochę krytycznie i tam gdzie nie potrzeba żadnych nakładów, kosztów a rozwiązania są lepsze, próbujmy to zmienić.
            Teraz prawo, policja i kierowcy .
Chyba najważniejszą różnicą jest to, że policja nie zatrzymuje kierowców według własnego uznania, zawsze przyczyną jest złamanie przepisów. Następnie, policja nie daje mandatów, ale wnioski do sądów. Dopiero sąd decyduje o wysokości kary i ilości punktów karnych, których w Ameryce jest 12.
           Głównie jednak, tam gdzie nie ma poważnego wykroczenia ( nawet w przypadku przekroczenia szybkości ) policja daje upomnienie. Żeby dostać “ mandat “ trzeba się naprawdę starać, są jednak przypadki od których nie ma przeproś, to : przejechanie na czerwonym świetle, nie zatrzymanie się przed znakiem stop oraz nie zatrzymanie się za stojącym autobusem szkolnym. Te wykroczenia to 5 punktów karnych . Do tego dochodzi kara finansowa płacona za każdy punkt przez trzy lata, do wydziału komunikacji oraz kompani ubezpieczającej twój samochód. W zależności od stanu średnio 150$  za punkt .
            Kolejną ciekawostką jest dopuszczalny poziom alkoholu w krwi. W New Jersey wynosi on 0,8 promila, jeszcze kilka lat temu był to 1 promil. 1 promil w dalszym ciągu funkcjonuje jeszcze w kilku stanach.
            Nie istnieją ronda jako zwalniające i poprawiające bezpieczeństwo jazdy, buduje się je, gdy do skrzyżowania dochodzi  większa niż 4 ilość dróg.
            Fotoradary praktycznie nie istnieją, czasami można je spotkać na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną powiązane z czerwonymi światłami. Więc nie stanowią dodatkowych dochodów dla miejscowości. 
            Na koniec informacja: nie istnieje coś takiego jak straż miejska, jest tylko policja.
                                                                                 
                                                                                   AMi .

wtorek, 10 kwietnia 2012

Plan dla ... cd


                  Odkrywanie w tym dokumencie niewyczerpanych zasobów hipokryzji , zakłamania, staje się powoli moim ulubionym " sportem ". Ta ilość cennych rad, ta dbałość o "czystość" intencji w proponowanych działaniach, ta troska o dobro...?  zniewala.
                  Szczególnie gdy czytam: " Prezesi ( mają obowiązek uzgadniać zatrudnienie osób ze stanowisk kierowniczych oraz politykę personalną z Prezydentem)". Pytanie jest tylko czy z tym na fotelu, czy z tym "z za" fotela ? Widać ci którzy w ostatnich miesiącach zostali puknięci, tego nie robili. Może  zachciało im się dbać o fachowy dobór kadr, a to akurat nie było po drodze z oczekiwaniami np. nowego koalicjanta?
                  A dalej, no jakby mogło być inaczej: "promocja ..... ( zgadnijcie kogo ?), przedstawianego, jako dobry duch, jako facet pilnujący interesu miasta tam gdzie trzeba, na którego zawsze można liczyć ..."). No cóż, kilku się o tym przekonało na własnej skórze, a pewnie jeszcze kilku tego doświadczy! A swoją drogą to chyba jedyne pole, na którym aktualny włodarz tak doskonale się sprawdza.

<><>



                 Aha, i jeszcze jeden kamyczek do koalicyjnego ogródka: "promocja (...) unikać wystąpień z politykami PiS ". Nie ma jak lojalny koalicjant!

Świstak

piątek, 6 kwietnia 2012

Za chwilę Święta...

 
Z okazji Wielkanocy życzę Wam wiosny, wiosny, wiosny!
Pękających pąków, krokusów i przebiśniegów.
Topniejących śniegów, ziemi, która zaczyna pachnieć,
Słońca, które nie tylko świeci, ale wreszcie także grzeje.
Wiosny w przyrodzie i w życiu rodzinnym,
w pracy, na koncie bankowym i gdzie tam jeszcze komu zimno.


 Niech Wam mili będzie wiosennie, słonecznie i świątecznie!     

Hanna Iwaniuk             

Wesołych Świąt


         Dziś może nieco kontrowersyjny, ale niegdyś niezwykle popularny polityk prezydent USA,  John Fitzgerald Kennedy powiedział „ Nieprzyjemne prawdy są zawsze lepsze od przyjemnych złudzeń "
       Życzę w związku ze zbliżającymi się Świętami Wielkanocnymi, nam wszystkim Zduńskowolanom, i jednego i drugiego... jak najmniej. Życzę,  bardzo dużo realnych planów i pozytywnych zmian.

 Wesołych Świąt
Świstaków .... dwóch :-*

czwartek, 5 kwietnia 2012

Zapiski reemigranta cd.


                                         
          Przewidywałem, że w tym odcinku będę pisał o prawie, policji i samochodach, ale życie w naszym mieście ciągle to koryguje.
          Niedawno odbyło się zebranie blokowe, na które został zaproszony dzielnicowy z naszego rejonu. Przybyło dwóch policjantów: dzielnicowy i jego kolega. W czasie rozmowy, poruszyłem problem picia alkoholu pod blokiem i prosiłem o zwrócenie uwagi na ten problem. Opowiedziałem, jak w takich sprawach reaguje policja w Ameryce. Dzielnicowy praktycznie nie zabierał głosu, natomiast jego kolega ciągle odsyłał mnie do telefonu # 112. Przecież ten numer jest dla nagłych wypadków. To takie trudne zrozumieć, że praca policjanta powinna polegać na prewencji, a nie tylko na interwencjach. Chyba nie, a jednak policjant nie potrafił tego zrozumieć. Z jego wypowiedzi wynikało, że praca w policji to dla niego wystawianie mandatów (nie pouczanie) i efektowna (szkoda, że nie efektywna) praca pałką.
          A tak ogólnie, z moich obserwacji w stosunkowo krótkim czasie po powrocie wynika, że Polaków o ile dostaną choć odrobinę władzy lub jej imitację – cechuje arogancja i pycha. Dotyczy to głównie lekarzy i policji, a także, choć w mniejszym stopniu radnych i wyższych pracowników administracji. Oczywiście jest to uogólnienie, ale potwierdzone częstotliwością takich przypadków, zaobserwowanych nie tylko w Zduńskiej Woli.

         Od tego zapisku, będę podpisywał krótko : AMi ( Andrzej Minkiewicz )
                                                               
                                                                                              AMi

wtorek, 3 kwietnia 2012

POrażająca manipulacja.




Zacznę jak Volldemort. W zduńskowolskiej Platformie zawrzało po opublikowaniu w nr 141 tygodnika „Extra” tekstu sygnowanego przez Volldemorta. Rzeczywiście pseudonim dobrany bardzo trafnie, bo tak jak potterowski Volldemort jest synonimem wszelkiego zła, tak artykuł jest stekiem kłamstw i pomówień. Nie będę tutaj przypominał całej historii zduńskowolskiej PO i jej relacji z byłym senatorem Markiem Trzcińskim, bo byłby to temat na osobny i całkiem długi artykuł. Ograniczę się jedynie do sprostowania kłamstw zawartych w tekście Volldemorta.

Po pierwsze - pompowanie kół.
Platforma w powiecie zduńskowolskim to nie jedynie Marek Trzciński. PO istnieje od 2001 roku i w tym czasie koła powstały nie tylko w Zduńskiej Woli (w sumie trzy), ale także w Szadku, Suchoczasach i Zapolicach. Na zebraniu wyborczym do struktur powiatowych w 2010 r. zabrakło po prostu senatorowi szabel, aby przejąć zarząd powiatu. Szczytem hipokryzji i bezczelności jest zarzut „pompowania” kół konkurencyjnych do koła miejskiego. Volldemort nie chce pamiętać jak w 2007 senator „napompował” koło miejskie, ale wystarczy sprawdzić ilu przyjętych wtedy platformersów pracowało w fabryce okien lub było członkami stowarzyszenia „Forum”. Większość z nich pojawiła się tylko na jednym jedynym zebraniu, kiedy to na przewodniczącego koła miejskiego wybierano Marka Trzcińskiego. W tym przypadku możemy mówić de facto o wrogim przejęciu PO.

Po drugie - referendum i rozwiązanie koła.
Volldemort nie pamięta również, że władze regionu w osobach posłów Grabarczyka i Biernata poparły pomysł referendum w sprawie odwołania prezydenta Zenona Rzeźniczaka, o czym donosiły lokalne media, więc nie może to być przyczyną rozwiązania koła. Jeśli do tego faktycznie dojdzie, to z powodu jego permanentnej nielojalności wobec struktur powiatowych i regionalnych. W wyborach samorządowych 2009 i 2010 koło popierało i czynnie pracowało, zbierając podpisy i agitując, na rzecz Piotra Niedźwieckiego, choć kandydatami PO byli Jan Bizoń i Hanna Iwaniuk.

Po trzecie – nuworysze i starosta (poprawna forma to nuworysze, a nie noworysze, jak pisze Volldemort).
Nazywanie członków PO opozycyjnych wobec senatora „dyspozycyjną gromadką platformianych nuworyszy, którzy polubili Platformę, bo ta jest u władzy” jasno pokazuje, komu służy Volldemort. Tak się jednak składa, że znaczną część tej grupy stanowią ludzie zakładający PO w naszym regionie w 2001r.  Jeśli ich Volldemort nazywa nuworyszami, to jak nazwać implantowanych w 2007 r. ludzi z Forum, dyspozycyjnych zawsze wobec byłego senatora. A jeśli czynić zarzut staroście z jego politycznych rozterek, to co powiedzieć o senatorze PO, który współpracował z PiSem i Forum przeciwko swoim partyjnym kolegom. Co powiecie o ludziach, którzy jednego dnia są w Forum, a następnego w Platformie w zależności od swoich politycznych kalkulacji. Nie zdziwiłbym się gdyby przed kolejnymi wyborami panowie Marek Trzciński i Piotr Niedźwiecki znowu zapukali do drzwi Platformy.

Piszę, bo byłem świadkiem.
Harry

Plan dla ...cd.


Otwieram i zamykam ten dokument. Czytam go po raz kolejny, i odkładam. Ale jest w nim coś, co karze wracać do niego. Wzbudza emocje. Te złe emocje. W ślad za jego chorą treścią pobudzam wyobraźnię. Próbuję zrozumieć. Bez skutku. Znam tych ludzi, których on dotyczy. Może dlatego brak mi należytego dystansu ? Wątpię. 

Dochodzę do punktu: Inne działania:

1. przeprowadzić rekonstrukcję w Powiecie:

d) puknąć przewodniczącego Rady i Zastępców.... „.

Puknąć, oczyścić , wywalić ..... ucywilizować ! A dalej „to jest twoja Zduńska Wola”. To zdanie wywołuje oburzenie. Ta chęć zawłaszczenia irytuje mnie. To jest Nasza Zduńska Wola
 
I rodzą się pytania; kto powinien się jako pierwszy ucywilizować ? Kto powinien pierwszy puknąć się .... w czoło ? Ale te pytania pozostawiam bez odpowiedzi. Brak mi słów.

Świstak